Bakly. Szukając śmierci. Tom 1

Bakly. Szukając śmierci. Tom 1

Fantastyka, horror

Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Liczba stron: 512
Rozmiar 3,4 MB
Data premiery: 2019-04-25
Tytuł: Bakly. Szukając śmierci. Tom 1
Autor: Zamboch Miroslav
Tłumacz: Bańkowski Konrad
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: czeski
Liczba stron: 512
Data premiery: 2019-04-25
Rok wydania: 2019
Format: EPUB UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej ›
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 32684490

Bakly. Szukając śmierci. Tom 1 Pdf. Zmęczony życiem i do cna wyczerpany, zbiera resztki sił by pomóc jedynej osobie, na której mu zależy. bakly przybywa do grafzatzy, jednego z największych i najbogatszych miast imperium crambijskiego. Zabija. młoda baronowa münchauzen próbuje uratować od bankructwa posiadłość dziadka nawiązując stosunki handlowe z bogatymi kupcami i szlachtą. wielki mistrz klanu rumielka desperacko stara się rozwikłać sekret starożytnego magicznego artefaktu, który ma nadzieję wykorzystać jako broń w nadchodzącej globalnej wojnie. ostatecznie jednak nic nie jest tym, czym się wydaje. Nie myśli już o przyszłości, po prostu robi to, w czym jest najlepszy. Bakly. Szukając śmierci. Tom 1 Ebook. Wszystkie ścieżki w końcu splotą się w węźle walki o najwyższą stawkę. .

Komentarze

Artur Lewandowski

Artur Lewandowski

Dobra książka ale wcześniejsze były jeszcze lepsze .

Northman1984

Northman1984

Bakly w depresji… Nieomylny i szalenie wręcz skuteczny zabijaka – tytułowy Bakly – powraca w kolejnej odsłonie swych przygód by robić to, co potrafi najlepiej: ZABIJAĆ. W zasadzie tylko w tym jest dobry, cóż więc innego ma czynić? Na dłuższą metę jednak tego rodzaju życie zaczyna być męczące, w związku z czym nie sposób nie zauważyć, że Bakly przejawia objawy dość sporej depresji… Hm… Książka ma mnóstwo plusów, jednak nie sposób nie zauważyć minusów, od nich więc zacznijmy. Pierwszy i naczelny z nich to wspomniana już depresja głównej postaci… Bakly jest ewidentnie zmęczony życiem, zrezygnowany i ma wszystkiego po prostu dosyć. Przykro czytać o bohaterze w takim stanie, jednak prawdziwy zgrzyt w odbiorze lektury przychodzi w momentach, w których ów smęcący, czekający wręcz na koniec bohater musi stawiać czoła zagrożeniem i niebezpieczeństwom zmuszającym go do walki – cała depresja jak gdyby wtedy ulatuje i Bakly jest znów zabójczo skutecznym sobą… Nie pasuje to ani trochę do wszystkiego, co dzieje się z Baklym przed i po walce; rys charakterologiczny średnio niestety autorowi wyszedł w przypadku tej postaci… Plusy lektury to wciąż dobra, trzymająca w napięciu akcja – zwłaszcza w sugestywnych, dynamicznych i dobrze rozpisanych na papierze walkach. To zawsze był największy plus książek o Baklym i – na szczęście – to stwierdzenie wciąż jest aktualne. Fabuła „Szukając śmierci” też jest niczego sobie. Imperium Crambijskie w którym osadzono niniejszą opowieść to miejsce, które chciało by się odwiedzić :) Chcieli by tego w każdym razie z pewnością (jak mniemam) wszyscy wielbiciele fantastyki ;) Właśnie macie więc okazję :) Żeby nie przedłużać – polecam. Szkoda trochę psychicznej kondycji Blakly’ego, ale to wciąż Blakly. W dalszym ciągu zabójczo skuteczna jest z niego broń. Jeśli więc czekaliście na więcej tego, co w tym bohaterze najlepsze to nie powinniście być zawiedzeni (o ile przymkniecie na parę rzeczy oko). Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki. https://cosnapolce.blogspot.com/2019/06/szukajac-smierci-miroslav-zamboch.html

Zostaw komentarz